Inner speech and tacit knowledge
Art & Language

Inner speech and tacit knowledge

June 14, 2016
Inner speech and tacit knowledge

Probably each of us has talked to oneself, if not aloud, then at least in thoughts. Man is entangled in a continuous dialogue not only with other people but also with himself.

Ferdinand de Saussure, a Swiss linguist who lived at the turn of the twentieth century, understood language in two ways. He distinguished between langue – the nature of language devoid of the context of its daily use and parole – speech determined by such context. Consequently, we face two realities: intra- and extra-linguistic. Noam Chomsky, a contemporary American linguist, has referred to them as, respectively, internal and external language. This brings us close to inner and outer speech.

Outer speech is a dialogue that we maintain with others, so it presupposes not only the knowledge of the same linguistic code, but also the ability of hearing, understanding, and interaction. So, an act of speech is materialization, dressing of thoughts into words. Of course, the question arises as to what extent a language is able to reflect thought? After all, what we say not always fully reflects what we think. And what we are able to hear is not always what our interlocutor wanted to communicate.

On the other hand, inner speech is a form of debate with oneself, an implosion of speech from the outside to the inside. Dematerialization of thought. Silent speech has its origins in early-childhood monologues spoken aloud between the third and fourth years of life. [1] Lev Vygotsky, a Russian psychologist and educator defined it as evaporation of speech in thought. In his view, the fragmentary and abbreviated form of this speech constitutes only a bridge between inner speech and what he described as pure thought. The words within it can take on new meanings because our dictionary can no longer update itself in the reality devoid of external context.

Michael Polanyi introduced to philosophy an even more interesting concept of the so-called tacit (hidden, silent) knowledge because he disagreed with the view that all knowledge is verbalized. He emphasized that a person can know more than they can express in words. This know-how ability is difficult to explain and communicate to others. We are able to distinguish between the faces of two people, but we cannot really say why (know-why).

Although a painting is an example of externalized knowledge and thus can be transferred, it is created with the use of tacit knowledge, which is based on intuition. The painter knows how but the surprised audience keeps asking why?

[1] Piaget, J., Studia z psychologii dziecka, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2006.

text in Polish
Mowa wewnętrzna i wiedza milcząca

Każdemu z nas zdarzyło się pewnie nie raz mówić do siebie, jeśli nie na głos to przynajmniej w myślach. Człowiek uwikłany jest w nieustający dialog nie tylko z innymi, ale również z samym sobą.

Ferdinand de Saussure, szwajcarski językoznawstwa żyjący na przełomie XIX i XX wieku rozumiał język dwojako. Rozróżniał langue, a więc naturę języka pozbawioną kontekstu jego codziennego użycia od parole – mowy zdeterminowanej przez jej kontekst właśnie. Mamy więc do czynienia z dwoma rzeczywistościami: wewnątrz- i pozajęzykową. Noam Chomsky, współczesny amerykański lingwista, nazywał je odpowiednio internal i external language. Stąd już blisko do mowy wewnętrznej i zewnętrznej.

Mowa zewnętrzna jest dialogiem, który prowadzimy z innymi, zakłada więc nie tylko znajomość tego samego kodu językowego, ale również zdolność słuchu, rozumienia, a także interakcję. Akt mowy jest więc materializacją, ubraniem myśli w słowa. Oczywiście powstaje pytanie w jakim stopniu język jest w stanie oddać myśl? Nie zawsze przecież to, co mówimy oddaje w pełni to, co myślimy. Nie zawsze to, co udaje się nam wysłyszeć jest tym, co chciał przekazać nam nasz rozmówca.

Z kolei mowa wewnętrzna to rozprawa z samym sobą, implozja mowy z zewnątrz do wewnątrz. Dematerializacja myśli. Cicha mowa ma swoje początki we wczesnodziecięcych monologach wygłaszanych na głos między trzecim a czwartym rokiem życia. [1] Lew Wygotski, rosyjski psycholog i pedagog określał ją jako wyparowanie mowy w myśl. Urywkowa i pełna skrótów jest dla niego jedynie pomostem pomiędzy „mową zewnętrzną a tym, co sam nazwał czystą myślą. W jej obrębie słowa mogą nabierać nowych znaczeń, ponieważ nasz słownik nie może dłużej aktualizować się w pozbawionej zewnętrznego kontekstu rzeczywistości.

Michael Polanyi wprowadził do filozofii jeszcze ciekawsze pojęcie, tak zwanej wiedzy milczącej lub inaczej wiedzy cichej, ukrytej (z ang. tacit knowledge), ponieważ nie zgadzał się z pojmowaniem całości wiedzy jako jedynie zwerbalizowanej. Podkreślał, że człowiek może wiedzieć więcej niż jest w stanie wypowiedzieć. Ta umiejętność know-how jest trudna do wyjaśnienia i przekazania innym. Potrafimy rozróżnić twarze dwóch osób, ale nie bardzo potrafimy powiedzieć dlaczego (know-why).

Obraz, choć zalicza się do tak zwanej wiedzy uzewnętrznionej, a więc dającej się przekazać, to tworzony jest z wykorzystaniem wiedzy milczącej, która zasadza się na intuicji. Malarz wie jak, ale zdziwiony widz wciąż pyta dlaczego?

[1] Piaget, J., Studia z psychologii dziecka, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2006.

0

Follow Tomasz on

Comments (0)